reklama
kategoria: Zwierzęta
15 kwiecień 2026

Polacy częściej niż inni opiekunowie wątpią w uczucia swoich kotów. Eksperci: to błędny odczyt sygnałów

zdjęcie: Polacy częściej niż inni opiekunowie wątpią w uczucia swoich kotów. Eksperci: to błędny odczyt sygnałów / fot. Sheba.pl
fot. Sheba.pl
68 proc. opiekunów kotów w Polsce przyznaje, że ich pupil bywa wobec nich obojętny, a tyle samo choć raz się zastanawiało, czy w ogóle ich kocha. To jeden z najwyższych wyników spośród czterech badanych krajów – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie marki SHEBA. Eksperci podkreślają jednak, że problemem nie jest większy dystans samych zwierząt, lecz sposób, w jaki ludzie interpretują ich zachowanie.

Nie ma dowodów na to, że polskie koty zachowują się inaczej niż koty w innych częściach świata. Koty jako gatunek mają uniwersalne mechanizmy komunikacji, potrzeby i sposoby okazywania emocji. Różnice mogą dotyczyć raczej tego, jak opiekunowie interpretują ich zachowanie i na ile potrafią odczytywać subtelne sygnały, które koty wysyłają – mówi agencji informacyjnej Newseria Małgorzata Głowacka,
lekarka weterynarii, ekspertka ds. żywienia zwierząt w Mars Polska.


Z badania wynika, że 68 proc. polskich respondentów odbiera swojego kota jako obojętnego. W Wielkiej Brytanii ten odsetek wynosi 65 proc., we Francji 64 proc., a w Stanach Zjednoczonych 56 proc. Również w przypadku pytania o to, czy kot w ogóle kocha swojego opiekuna, Polacy częściej deklarują wątpliwości niż badani w innych krajach. Zdaniem ekspertów takie wyniki mogą wynikać z ograniczonej wiedzy o tym, jak koty komunikują przywiązanie.
 

W przeciwieństwie do psów ich sygnały są znacznie subtelniejsze – to może być powolne mruganie, ocieranie się o nogi, spokojne przebywanie w tym samym pomieszczeniu czy inicjowanie krótkiego kontaktu. Jeśli opiekun nie zna tego języka, łatwo może uznać kota za zdystansowanego, choć w rzeczywistości zwierzę po prostu komunikuje się inaczej – ocenia Małgorzata Głowacka.


Badanie pokazuje też wyraźne różnice w sposobie budowania relacji z kotem. Opiekunowie w USA i Wielkiej Brytanii częściej niż Polacy deklarują bardziej ekspresyjne zachowania. Miauczenie do kota – czyli próba dosłownego mówienia jego językiem – to najpopularniejsza metoda w USA (52 proc.) i Wielkiej Brytanii (49 proc.), podczas gdy w Polsce robi to zaledwie co trzeci opiekun, a we Francji nieco więcej – 38 proc. Podobnie wygląda sytuacja z oglądaniem razem „kociej telewizji", czyli filmików z ptakami czy akwarium: w USA po taki sposób sięga 39 proc. opiekunów, w Wielkiej Brytanii 30 proc., a w Polsce i Francji tylko 12 proc..

Polacy wypadają powściągliwie również w innych kategoriach. Wstawanie przed świtem, żeby zdążyć z kocim śniadaniem na czas, praktykuje 28 proc. opiekunów w Wielkiej Brytanii i 26 proc. w USA, podczas gdy we Francji i Polsce robi to zaledwie 16 proc. Jeszcze wyraźniej widać tę różnicę w przypadku wideorozmów z kotem podczas wyjazdu – decyduje się na nie 18 proc. Brytyjczyków i 16 proc. Amerykanów, a wśród Polaków tylko 8 proc., niemal tak samo rzadko jak wśród Francuzów (7 proc.).

Eksperci zaznaczają jednak, że więzi z kotem nie buduje się spektakularnymi gestami, ale codzienną przewidywalnością, spokojem i poszanowaniem jego potrzeb.
 

Zamiast szukać spektakularnych gestów, warto się skupić na codzienności: regularnych porach karmienia, zabawie angażującej instynkty łowieckie i dawaniu kotu przestrzeni do samodzielnego inicjowania kontaktu. Kot, który czuje się bezpiecznie i ma poczucie kontroli nad swoim otoczeniem, zwykle chętniej wchodzi w relację z człowiekiem. Największy efekt przynoszą więc nie jednorazowe działania, ale konsekwentnie budowane poczucie bezpieczeństwa – podkreśla lekarka weterynarii.


Jak wskazuje, kluczowe znaczenie ma zmiana perspektywy. Zamiast oczekiwać od kota zachowań typowych dla psa, warto się skupić na tym, czego potrzebuje, by czuć się bezpiecznie.
 

Fundamentem kociego zaufania jest przewidywalność, odpowiednio przygotowana przestrzeń i uważność na sygnały wysyłane przez zwierzę. Im mniej narzucamy kontakt, a bardziej odpowiadamy na potrzeby kota, tym łatwiej zbudować dobrą relację – mówi Małgorzata Głowacka.


Współczesna wiedza o zachowaniu zwierząt pokazuje, że koty mają bogate życie emocjonalne, ale wyrażają je inaczej niż psy. To, co człowiek odczytuje jako chłód lub obojętność, bywa w rzeczywistości oznaką zaufania i komfortu.
 

Przez lata koty były postrzegane jako zwierzęta całkowicie niezależne i mniej potrzebujące uwagi niż psy – dodaje ekspertka.
Im większa wiedza opiekunów o kociej komunikacji i potrzebach, tym mniejsze ryzyko, że naturalne zachowania kota zostaną błędnie odczytane jako obojętność.


Zamiast pytać „dlaczego mój kot mnie nie kocha?”, warto zadać inne pytanie: „czego mój kot potrzebuje, żeby czuć się bezpiecznie?”. Na takim właśnie założeniu opiera się program „Od ignorowania do uwielbienia” marki SHEBA. Inicjatywa powstała we współpracy z naukowcami z Instytutu Nauki o Zwierzętach Waltham – ośrodka badawczego Mars Petcare zajmującego się zdrowiem i zachowaniem zwierząt. Program bazuje na modelu SHINE, obejmującym pięć kluczowych obszarów kociego dobrostanu: socjalizację, zdrowie, indywidualność, żywienie oraz środowisko.

Wnioski z badania sugerują więc, że polskie koty nie są bardziej oziębłe niż koty w innych krajach. Różnica może tkwić nie w ich zachowaniu, lecz w tym, jak opiekunowie interpretują subtelne sygnały wysyłane przez swoje zwierzęta.

Źródło: Newseria
PRZECZYTAJ JESZCZE
pogoda Prudnik
7.1°C
wschód słońca: 05:50
zachód słońca: 19:48
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Prudniku

kiedy
2026-04-17 19:00
miejsce
Sala widowiskowa Kina Diana,...
wstęp biletowany
kiedy
2026-05-24 17:00
miejsce
Sala widowiskowa Kina Diana,...
wstęp biletowany
kiedy
2026-06-10 18:00
miejsce
Sala widowiskowa Kina Diana,...
wstęp biletowany
kiedy
2026-09-26 16:30
miejsce
Prudnicki Ośrodek Kultury,...
wstęp biletowany